Robotnie, bezrobotnie

Dodano 24 grudnia 2014, w Bez kategorii, przez W.

Czas minął szybko – mijały miesiące, a ja – w codziennej bieganinie (praca, uczelnia, salka, znajomi) wciąż powracałam myślami do tego bloga. Wielokrotnie miałam nawet dużą wenę, by opisać swoje zdanie na pewne tematy. Muszę przyjąć inny system, by odwiedzać to miejsce częściej – szkice będę zapisywać w notatniku (netbooka mam przy sobie bardzo często – moje maleństwo jest wielkości zeszytu).

Od lutego do końca tego miesiąca – pracowałam (przychodzę jeszcze tylko 29 grudnia, to będzie mój ostatni dzień w pracy) w gospodarowaniu odpadami. Imałam się też innych zajęć, takich jak drogi, czy sprawozdawczość. Nie wiem, czy czegoś nowego się nauczyłam, ponieważ wszystko to miałam na studiach, swoją wiedzę zastosowałam w praktyce. Na temat kompetencji co po niektórych nie będę się wypowiadać.

Jednakże, czasem brak ludziom zwyczajnego obycia w świecie. Do tego nawet nie potrzeba wykształcenia, a zwykłych chęci.
Niektórzy mieli łatwiej, potrafili pociągać za odpowiednie sznurki (czyt. za odpowiednie marynarki odpowiednich ludzi).

Ponadto, bardzo poważnie myślę o wyjeździe do Norwegii do pracy. Jak nie tam, to może uda się gdzieś indziej. W roku 2015 (który tak nieubłaganie szybko się zbliża) będę mieć 25 lat. Nigdy bym nie pomyślała, że w tym wieku będę zarabiać 800zł na rękę, mimo, że intensywnie poszukuję godnej pracy, wysyłam CV. Sytuacja na rynku jest zastraszająca, i na nic tutaj sondaże podawane w mediach. Rozejrzyjmy się, czy faktycznie stopa bezrobocia w Polsce wynosi 8% (google -> „Polska, stopa bezrobocia”)? Kto się daje na to nabrać?

Mimo sugestywnych artykułów, takich jak ten poniżej (Newsweek):

Bez tytułu

 

… wydaje się, że ludzie posiadają zdolność samodzielnego myślenia:

Bez tytułu

 

Gdyby zaryzykować stwierdzenie, że Polacy są odporni na przekaz medialny (nota bene propagandowy, z premedytacją wykorzystujący techniki manipulacyjne), to dlaczego:

Po pierwsze – zgodziliśmy się na podwyższenie wieku emerytalnego?

Po drugie – zgodziliśmy się na podwyższony VAT?

Moim zdaniem powyższe sprawy są jednymi z najbardziej istotnych. W innych krajach obywatele potrafią się zorganizować (Bruksela – podwyższenie wieku emerytalnego z 65 na 67 lat – zamieszki na 100 tys. osób)

Jest wiele spraw, na które – zdawałoby się – dajemy przyzwolenie. Z czego to wynika? Kiedyś byłam zdumiona, jak bardzo potrafimy być cierpliwi jako naród. Teraz jednak widzę, że to nie jest cierpliwość – plują na nas, a my udajemy, że pada deszcz. Godzimy się na pracę za 4,70zł za godzinę (tak, na przykład ja) w ogóle nie szanując swojej godności i umiejętności. Godzimy się być niewolnikami naszych pracodawców, bo sytuacja w kraju jest ciężka. Ludzie wolą siedzieć cicho, nie ryzykować, bo przecież mają na utrzymaniu dzieci, ewentualnie choroba w rodzinie, albo poszukiwali pracy tak długo, że stracili już nadzieję i wzięli to, co po prostu jest, czyli – najniższą krajową i zapierdol „na kasie” w markecie.  Przyznajemy też rację, że samolot rozbił się o brzozę. Przed badaniem dajemy do mycia najważniejsze dowody w sprawie – wiemy o tym wszystkim, i co? Milczymy. Czy mamy mentalność niewolników? Czy tak bardzo przyzwyczailiśmy się do zaborów, okupacji, że nie potrafimy WALCZYĆ o swoje? O swój honor, godne życie…?

Otagowane:  

  • Soup.io
  • YouTube
  • Last.fm